latte kazwa

Efekt latte – nie przesadzajmy

NASZE MAŁE GRZESZKI CZYLI EFEKT LATTE

Większość z nas robi sobie drobne, regularne, często codzienne przyjemności. Może to być tytułowa codzienna kawa na mieście, kanapka, drożdżówka, koktajl owocowy. Może to być cotygodniowa książka, weekendowe wyjście do restauracji, perfum kupowany co miesiąc itd.

ZACZNIJ SPRAWDZAĆ RACHUNKI, CZYLI LICZ

Patrząc na pojedynczy rachunek, w oderwaniu od całego budżetu możemy mieć wrażenie, że te kwoty są akceptowalne i kontynuujemy w spokoju nasze zakupy. Nie wydajemy przecież dużo. To takie nasze małe przyjemności. Mamy prawo mieć trochę radości w życiu, coś nam się w końcu od niego należy.

I tak, jak najbardziej mamy prawo do małych przyjemności, ale wyłącznie, jeśli się one mieszczą w naszym budżecie. Jak to sprawdzić? Podlicz całkowitą sumę wszystkich wydatków na swoje regularne przyjemności. Przygotuj się na to, że możesz przeżyć wstrząs. Nawet nieduże kwoty w połączeniu mogą dać ogromną sumę. Pytanie, czy jeśli już tę sumę znasz, to nadal uważasz, że warto ją wydawać na swoje przyjemności i czy przypadkiem nie są to pieniądze wyrzucone do śmieci.

NIE MASZ WSZYSTKIEGO SOBIE ODMAWIAĆ, ALE BĄDŹ ROZSĄDNA

Nie namawiam Cię do tego, aby zrezygnować ze wszystkich przyjemności (chyba że nie masz na rachunki, ale dalej twardo codziennie kupujesz lunch). Trzeba po prostu je zredukować, aby stały się rozsądne i np. tę przykładową kawę kupić sobie raz w tygodniu a w pozostałe dni robić ją sobie w termosie. Książkę możesz kupić raz w miesiącu lub zastanowić się nad płatnym abonamentem, gdzie masz często dostęp do mnóstwa e-booków. Możesz też zapisać się do biblioteki.

Przelicz też, ile na takiej redukcji będziesz mogła zaoszczędzić. Realna kwota pomoże Ci nie sięgać po portfel. Zaoszczędzone pieniądze należy odkładać, a nie wydać od razu na coś innego, bo niby jest okazja, promocja i co tam jeszcze. Jeśli poznasz konkretną sumę, jaką będziesz mogła odłożyć, będzie Ci łatwiej. Trudniej odejść od kasy z niczym myśląc, że coś tam może zaoszczędziłam. Łatwiej, gdy powiesz sobie, że na przykład zaoszczędziłam dziś np. 50 złotych i od razu je przelejesz na konto oszczędnościowe.

NIE PRZESADZAJ, JEŚLI CIĘ STAĆ, ALE NIE SZALEJ, JEŚLI CIĘ NIE STAĆ

Jeśli jednak super zarabiasz i masz odłożoną poduszkę, fundusz awaryjny, to możesz spać spokojnie. Jeśli regularnie oszczędzasz, inwestujesz a łączna kwota wydana na tę codzienną kawę to dla Ciebie jakieś drobne, to oczywiście ją kupuj. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji finansowej. Jedni mogą wydawać więcej i ich budżet spokojnie to wytrzyma, bo mają bardzo duże dochody i są zabezpieczeni finansowo. Są też tacy, którzy muszą wydawać mniej, ponieważ ich sytuacja nie jest aż tak komfortowa. Mogą sobie od czasu do czasu pozwolić na przyjemności, ale muszą to mieć pod kontrolą. W ostatniej grupie są osoby, które niestety albo nie mogą, albo mogą sporadycznie sobie zafundować tego typu przyjemności. Ich budżet jest nieduży i każdy zbędny wydatek może go zrujnować.

Róbmy sobie przyjemności, ale z głową.  Zastanów się, za co naprawdę warto płacić. Pamiętaj, że to są Twoje pieniądze. Sama decydujesz, co z nimi zrobisz. Jednak rób to świadomie.